Blisko 11 tys. decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka czeka na wykonanie; 80 proc. wszystkich zaniechań dotyczy dziewięciu krajów. W tej grupie jest Polska, a także Bułgaria, Grecja, Rosja, Rumunia, Turcja, Ukraina, Węgry, Włochy.

W przyjętej w środę rezolucji Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wyraziło ubolewanie z powodu wysokiej liczby niewykonanych wyroków. Zgromadzenie zarzuciło państwom brak woli politycznej i zaapelowało do Komitetu Ministrów Rady Europy, który czuwa nad wykonywaniem wyroków przez państwa skazane przez Trybunał, o podjęcie "ostrzejszych środków".
Wiceminister spraw zagranicznych Artur Nowak-Far powiedział, że raport Rady Europy należy uznać za "poważny sygnał, byśmy zrobili coś lepiej". W jego ocenie może to okazać się także wsparciem dla ministra spraw zagranicznych (odpowiada za wykonywanie wyroków sądów międzynarodowych) w wysiłkach na rzecz zmian systemowych. A te - jak mówił - nie leżą wyłącznie w kompetencji MSZ, lecz są "sprawą wielu resortów, a nawet wielu władz, takich jak sądownicza".

Blisko 200 wyroków skazujących Polskę w Strasburgu dotyczyło przetrzymywania w aresztach. Nowak-Far zauważył, że Polska wprowadziła w ostatnim czasie zmiany, które mają zmienić praktykę w tej kwestii, co w przyszłości pozwoli zapobiec zapadaniu wyroków skazujących. Nowak-Far dodał, że wobec państwa systematycznie ignorującego wyroki ETPCz Rada Europy "może zabiegać o wzmożenie nacisku politycznego"; staje się ono przedmiotem debaty na forum Komitetu Ministrów Rady Europy czy też orzeczenia ETPCz. "To są tylko tego rodzaju narzędzia, innych nie ma, ale one są bardzo dolegliwe, bo stanowią ciężar dla wizerunku państwa" - zaznaczył wiceminister.

 

 

fb icon 325x325